Strona główna tvp.pl

O Helenie Germańskiej, felieton w Polska The Times, 07.03.2009

2009-03-18 17:12:03

O żadnej kobiecie nie jest w Polsce tak głośno w okolicach Dnia Kobiet, jak o Niemce Erice Steinbach.

Ma ta dama niezwykły dar. Połączyła niemal wszystkie polskie gazety, od "Wyborczej" po "Rzeczpospolitą". Wszystkie one triumfalnie ogłosiły, że Steinbach mamy z głowy, czytaj: że nie wejdzie ona do rady fundacji "widocznego znaku", czyli muzeum poświęconego wypędzeniom.

Może i mamy Steinbach z głowy. Na głowie możemy mieć jednak wkrótce problem o wiele większy.

Żeby trochę zgasić naszych dyżurnych patriotów, informuję, że fanem pani Steinbach nie jestem. W dyby zakułbym ją już za samo gadanie o "polskich obozach śmierci". Ale mnie bardziej niż Steinbach interesuje poważna polityka.

W związku z tym muszę zadać sobie pytanie, z jakich armat strzelamy do jakich celów. Bo nie jestem przeciwnikiem strzelania z armat. Czasem właśnie z armat strzelać trzeba. Tylko dlaczego do wróbli?

Już sam fakt, że sprawa Steinbach wyparła z czołówek gazet światowy kryzys, jest całkowicie kuriozalny. O tym, że Steinbach ma być w radzie fundacji, wiadomo było od roku. Ktoś protestował? Nikt. Dlaczego więc teraz ta histeria? Czy rząd chciał sprawą Steinbach coś przykryć?

Czy premier chciał zamanifestować, że z tym dziadkiem z Wehrmachtu to naprawdę była lipa i naprawdę nie jest proniemiecki? Jeśli taki właśnie był motyw całej akcji, to byłoby to dość żenujące. Jasne, Steinbach w radzie fundacji to nie był dobry pomysł. Ale czy nie można było tej sprawy załatwić po cichu?

Czy trzeba było zamieniać tę kwestię w sprawę wagi narodowej? Niby się udało. Steinbach w radzie fundacji nie będzie. Tyle że pociski z armat już wystrzeliły. Już ich w armatach nie ma. A co jeśli za chwilę trzeba będzie stoczyć debatę nie o to, kto jest w radzie, ale o to, co jest w muzeum?

Wtedy usłyszymy, żebyśmy się przymknęli, bo przecież już raz Niemcy nam ustąpili, a we wszystkim ustępować nie zamierzają. Rzuciliśmy na stół najmocniejsze karty, by zbić blotkę. Jakie karty zostaną nam w rękach, gdy stawka będzie kosmicznie większa? Bo za chwilę możemy mieć w Berlinie do załatwienia jakąś naprawdę wielką sprawę.

Być może nawet będziemy musieli o coś poprosić. A prosić zbyt często nie można. Trzeba prośby zostawiać na okazje najważniejsze. Z całym szacunkiem, sprawa pani Steinbach taką okazją nie jest.

Wygraliśmy walkę o Steinbach. Efekt? Steinbach nadaliśmy wielką rangę i zwielokrotniliśmy jej popularność w Niemczech, a o Tusku piszą tam teraz jak o Kaczyńskich. Jak się nazywa takie zwycięstwo. Pyrrusowe?

W sprawie Steinbach rzuciliśmy na stół asa, żeby zbić blotkę. Jaką kartą zagramy, gdy stawka będzie o wiele większa?

CDbvoaBIx (2011-03-11 01:41:38)

8lFwuS yyoucqsouepb, [url=http://jvsmrmguuoud.com/]jvsmrmguuoud[/url], [link=http://egwtjtrtlmyq.com/]egwtjtrtlmyq[/link], http://cpbcxplxrfal.com/

VhFHtcJLgmVu (2010-05-30 20:35:42)

QTTzAq kiyzryhyyemz, [url=http://svukyioqmxew.com/]svukyioqmxew[/url], [link=http://rllsgvfqcbdz.com/]rllsgvfqcbdz[/link], http://sfvcekgcctod.com/

BMRXNlVq (2010-02-17 13:39:17)

5UDJ12 ucpskexktalr, [url=http://xlqqtjilisky.com/]xlqqtjilisky[/url], [link=http://carrylifumvo.com/]carrylifumvo[/link], http://bkzfbulxeiyz.com/

qIgzXrSNIYjYMkz (2010-01-16 20:49:00)

V4QjlZ ebfrjfclvqfo, [url=http://ltchgpibulth.com/]ltchgpibulth[/url], [link=http://wlytqqzqjnxs.com/]wlytqqzqjnxs[/link], http://dglsaapcpwgl.com/

cZBYkOeKfBebcFr (2009-11-02 07:46:33)

nbxJEt rayhkhuuvffv, [url=http://nkgrsqujdcjj.com/]nkgrsqujdcjj[/url], [link=http://jjshkosjvlmv.com/]jjshkosjvlmv[/link], http://bbfuxwbapfzr.com/

Freedom: (2009-09-03 02:48:42)

Faaktycznie zgadzam się z Panem Panie Redaktorze jeśli chodzi o niejaką Panią Schteinbach i o kaliber dział jakie zostały wytoczone przeciwko niej przez Polski rząd.Jednocześnie myślę że,niemożna a przynajmiej niepowinno się mówić o niej jak osobie która, posiada jaką kolwiek rangę jak o kobiecie której słowa miały gdziekollwiiek na świecie jakiekolwiwk znaczenie.Niezapominajmy wszak że,o tym iż w samych Niemczech została ona całkowicie zmargializowana i niemal powszechniie uznana za populistkę przez większość partii i środowik polityczych aktalnie obecnych na Niemieckiej scenie polityczej.Naczele z nowo wybraną ówcześnie Kancleż Niemiec Panią Merkel.Nie uzyskując tymsamym porzebnej ilości głośów wymaganej do tego by móc znów zasiadać w radzie fundacji. Ponadto myślę iż działanie rządu było opłacalne jeszcze z jednego istotnego powodu może nie kluczowego dla całej sprawy ale jednak istotnego z punktu widzenia większości Polaków zmęczonych ciąłymi awanturami na Polskiej scenie politycznej.A mianowicie zamkneło dzioby dwóm najbardziej rozwydzonym i wrzaskliwym Polskim populistom Panom Kaczyńskim oraz ich poplecznikom. Ponieważ dopiero co zdążyli obrosnąć w piórka a już się drą jak opażeni niewiadomo zupełnie po co i dlaczego!.Papierowi patryjoci PSIA TWOJA MAĆ!.Co to kochają Polskę i Polaków od święta najczęściej wtedy i tylko wtedy gdy jakimś nieszczęśliwym zrządzeniem losu uda im czasem wygrać wyboory.

Patriota? (2009-05-25 23:43:08)

to po prostu nie ogladaj i problem z głowy jesli nie podoba Ci się prowadzenie programu przez Tomasza Lisa.

Gospocha (2009-03-24 08:08:54)

Szanowny Panie Lisie.Przeczytałam i... No właśnie! jestem dosyć wierną "ogladaczką" P.programu i często obserwuje jak prowadzi Pan wręcz kampanię preferująca !-przy uzyciu niezbyt "czystych" chwytów, a zwłaszcza wykorzystując rolę prowadzącego!- medialną w celu przeforsowania swoich racji zgodnych z Pana sympatiami politycznycznymi-wiadomo chodzi o uwielbienie dla PO -Ba!! narzucając widzom przed tv "jedynie słuszny punkt widzenia" bo ci! na sali (anty PiS) są przecież po to żeby robic klakę TEZ!! komu trzeba:)). No więc dziwię się po przeczytaniu powyzszego artykułu że nie zakrzyczał Pan swoimi argumentami, nie zadyskutował!nie zmiażdzył swoim nieprzejednanym stanowiskiem p. Niesiołowskiego który jako Polak zajął stanowisko "europejczyka" pietnującego "polskie kompleksy"(...aaa w porównaniu z tym co wypluwał z siebie w tvn24 w kierunku przewodniczącej Polskiego Powiernictwa wyrażał się i tak wręcz z salonowym wdziękiem). Brak konsekwencji w tym co Pan napisał Panie Lisie a tym co Pan prezentował "na żywo"..a przeciez stać Pana na okazywanie BARDZO!! zdecydowanych "własnych" pogladów na sprawy, zwłaszcza kiedy w grę wchodzi ukazanie polaryzacji Pańskich sympatii politycznych -i teraz to już rozumiem "wstrzemięźliwość" i Pańskie "wyważenie" podczas wywodów volksdetuscha Niesiołowskiego.
Dlaczego tekst ukazuje się z "powyrywanymi: fragmentami czy pojedynczymi słowami, które czasem wypaczają i zniekształcają sens tego co napisałam?