
GIga (2010-03-06 11:11:59)
W ogóle, o co w Polsce chodzi z tym niepaleniem w miejscach publicznych???
Mieszkałem w dwóch krajach, w których wprowadzano taki przez wszystkich oczekiwany zakaz. Praktycznie od razu, po krótkim doświadczeniu tego wymogu, nawet zagorzali przeciwnicy zaczęli doceniać i chwalić takie oczywiste wyjście.
Oczywiście zakaz zawsze dotyczył wszystkich zamkniętych miejsc użytku publicznego. U nas, w kraju idiotów, mówi się o przystankach komunikacji miejskiej, placach zabaw, prywatnych samochodach, ale nie obejmuje się takim zakazem wszystkich budynków i niektóre wyklucza.
??? Kurwa jego mać!
Romualdo (2010-03-05 20:23:50)
Naprawę państwa nie potrafimy dokonać nawet w tak wydawałby się prostej sprawie jak całkowity zakaz palenia choćby w szpitalach.
To jakiś polski absurd 3 lata nad ustawą i wszystko do kosza, a raczej do popielniczki.
Nic nie potrafimy rozsądnie zrobić, naprawić, ulepszyć.
Posiadanie większość w parlamencie nie wystarczy, by przegłosować jakieś lobby.
Po tej ustawie widać, że chcieć nie znaczy w cale móc.
Polityka to wielki cyrk bycia u władzy i nie władać.
Polacy, załóżcie partie, która w końcu będzie coś mogła nie oglądając się za siebie, na innych i na boki.
Giga (2010-03-05 17:08:30)
Polskę należy reformować, reformować i reformować, a Polaków edukować, edukować i edukować.
Wierzę, że obecnie jedynie PO tak by postąpiła, gdyby posiadała większość parlamentarną.
Do tej pory nie ma będzie tu z kim, ani o czym gadać.
re Romualdo (2010-03-04 12:29:20)
faktycznie, każdy widzi, że to "PiSowska demagogia", chłe, chłe
Dodatkowo POpełniłem przecież kardynalną POmyłkę: nie cztery lata, a tylko dwa i pół. Tekst stanie się aktualny dopiero za półtora roku... chłe, chłe;-)
Romualdo (2010-03-04 11:03:49)
Czysta demagogia i wybiórcza selekcja PiS-owskiej retoryki, na którą to coraz mniej ludzi się nabiera.
Ot tylko tyle co mogę w ramach odpowiedzi napisać.
re Romualdo (2010-03-04 07:40:52)
Przez ponad cztery lata Premier RP Donald Tusk wraz ze swoim "rządem" nie interesował się rozwojem kraju. A do tego przecież rząd został POwołany. Zajmował się za to dożynaniem watahy, kręceniem lodów o smaku sobiesiakowym, a w przerwach kopaniem piłki. Ot, beztroska na Titanicu...
Romualdo (2010-03-03 13:44:22)
Przez ponad cztery lata Prezydent RP Lech Kaczyński nie interesował się rozwojem kraju, by pod koniec swojej kadencji przypomnieć sobie tworząc Narodową Radę Rozwoju.
Twór ten stał się więc obok BBN-u drugą, a raczej i czwartą po IPN-e i PiS-e szablą w kampanii prezydenckiej.
Jak każdy tego typu sztuczny twór bez jakiegokolwiek uwarunkowania prawnego staje się tylko medialną cepeliadą dla "ciemnego ludu".
Przy takich notowaniach czas myśleć Lechowi Kaczyńskiemu o nalewce czosnkowo- miodowej, co bardzo mu polecam znając jego skłonności ... do upadania na ... zdrowiu!
re j23 (2010-03-03 08:12:13)
debilu, gdzie tam jest jad? tam są tylko suche fakty
j 23 (2010-03-03 06:02:12)
hehehe byle co zjadl i byle co gada.. PiSuarowy jad - jak zwykle..
Giga (2010-03-03 01:33:59)
Hehehe, ale pieprzysz chłopie.
Opowiadasz o sobie, a nie o Lisie.
hehehe (2010-03-02 13:00:22)
A moim zdaniem:
Strasznie się uśmiałem, kiedy Lisek pod koniec rozmowy bezskutecznie zabiegał, by Domosławski jednak "walnął skruchę", by pokajał się, by zdeklarował, że po przemyśleniu - jednak napisałby mniej o Kapuś-cińskim.
A Domosławski uciął dyskusję - napisałby tyle samo. Wtedy Lisek rozpaczliwie chwycił się brzytwy, że w takim razie może napisałby więcej (jakieś dodatkowe ugładzenia).
A tu Zonk. Null. Zero. Zero reakcji ;-)
Domosławski zademonstrował, że mimo iż ma te swoje spaczone poglądy, to jednak jest w nich przynajmniej konsekwentny.
Lisek próbował rozbroić tego Salonowego bąka jakim jest Prawda o Kapuś-cińskim, ale niestety nie udało mu się. Oficerowie prowadzący najwyraźniej tym razem nie przyłożyli się do tematu, tak jak to uczynili w przypadku grudniowego wywiadu z Jaruzelskim.
Ktoś, na kogo Lis bardzo lubi się powoływać głosił, że:
"Prawda Was Wyzwoli"
Lisku, nie bądź POkracznym hipokrytą, OK? ;-)
Romualdo (2010-03-02 09:36:01)
Polakom każdy sukces jest potrzebny jak rybie woda.
Potrafimy się jednoczyć, cieszyć, wyrwać z otchłani dnia codziennego, polityki i wiecznych narzekań.
Sukcesy Justyny Kowalczyk, Adama Małysza i panczenistek pokazują wyraźnie, że tylko praca i determinacja są podstawą do osiągania sukcesów.
Głupi naród, który nie uczy się na sukcesach swych sportowych idoli.
Wyciągnijmy więc wnioski z ich zwycięstw i wcielmy je w życie, a będziemy bogatym i szczęśliwym społeczeństwem, daj Boże mądrze rządzonym.
Wybierz stronę:
Uwaga: Komentarze niezgodne z prawem i dobrymi obyczajami oraz noszące znamione spamu reklamowego będą usuwane przez moderatora. Twórcy serwisu nie ponoszą odpowiedzialności za treści zamieszczone w komentarzach.